niedziela, 31 sierpnia 2014

Powrót.

Witajcie !  


- 1 września ? nie, nie kojarze ..
 - niee ? a kojarzysz dzień, w którym pierwszy raz od wakacji wstałeś wcześnie rano ?
- aa .. to już wiem..  

Jak już każdy wie czas błogiego lenistwa dobiegł końca i już jutro powrót do rzeczywistości, zaczyna się szkoła .
Dla jednych jest to kolejny rok w tej samej szkole, nic nowego. 
Jednak u innych pojawia się stres, ponieważ czeka ich nowa szkoła, klasa,
 nowe znajomości, nauczyciele itd.
 ( Mnie samą stresuje fakt, że w przyszłym roku pójdę do innej szkoły )

Książki, ćwiczenie, zeszyty, dzienniczek .. - inaczej szkoła.



Nudne lekcje, zadania domowe, sprawdziany, kartkówki, odpowiedzi ustne - to, przed czym udało nam się uciec przez dwa miesiące, powraca .

 - szkoła ? nie dzięki .

Jednak trzeba pamiętać, że szkoła ma nie tylko wady, ale i zalety :)

To właśnie w niej nawiązuje się znajomości, które trwają nawet przez całe życie. 






W niej poznajesz prawdziwych przyjaciół.






Pierwsza miłość, zauroczenie ..



Odkrywanie talentów .





(nie tylko plastycznych, również recytatorskich, teatralnych, wokalnych itd. :) )

Głupie odpały na lekcjach i przerwach... :D

To chwile, które zapamiętasz na długo, a może i nawet będziesz opowiadał je swoim wnukom. Kto wie ? 

A w ogóle szkoła to wykształcenie.
 A dzięki wykształceniu w przyszłości łatwiej będzie nam znaleźć dobrą pracę. ;)

Jak widać, chodź w szkole czasem jest trudno, trzeba pamiętać o tych, którzy są w niej z nami i pokonać trudności razem . <3


To tyle na dziś. Do następnego ! :) 

PS Wszystkiego najlepszego w dniu Blogera !
Powodzenia w dalszym pisaniu !


poniedziałek, 25 sierpnia 2014

#MAGICSUMMER

Witajcie Kochani.!

Ostatnio bardzo dawno mnie tu nie było, a to wszystko przez problemy techniczne z internetem. Na komputerze odłączono mi Internet, podobno dlatego, iż za dużo czasu na niego traciłam. Pominę szczegół, że w te wakacje przy komputerze spędziłam naprawdę niewiele czasu, co mnie cieszy. Wyjeżdżałam do znajomych, nad jezioro i tym podobne, i spędziłam te wszystkie tygodnie naprawdę miło, w gronie najlepszych przyjaciół.



Nad jeziorem tyle razy lądowałam w wodzie, wrzucana przez znajomych z pomostu, że nauczyłam się idealnie lądować, pomimo tego, iż nie umiem pływać. 



Tego roku zawarłam wiele nowych znajomości, które mam nadzieję utrzymywać także po rozpoczęciu roku szkolnego :D



Jedyny plus w położeniu mojej miejscowości?
To, że zaledwie kilka kilometrów od niej znajduje się jezioro :D



Odwiedzali mnie przyjaciele, dzięki którym czas wakacyjny przeminął mi niesamowicie szybko i nadal nie mogę uwierzyć, że niedługo ponownie zacznie się szkoła, a ja będę w trzeciej klasie gimnazjalnej.
Bardzo się z tego powodu denerwuję, ponieważ zależy mi na wynikach w nauce, a wiem, że testy gimnazjalne napiszę masakrycznie słabo.

Może to brak wiary w swoje siły? A może tylko zwyczajny pech?
Nie mam pojęcia. Aczkolwiek wszelkie testy piszę zawsze bardzo słabo.

Tak dawno mnie tutaj nie było, tyle się w tym czasie wydarzyło, a ja nadal nie mam pojęcia, co tu pisać :)
Bo chyba niewiele interesuje Was to, że czas wakacyjny poświęciłam także mojemu psu XD Poniżej łapcie fotkę xd



Wczoraj byłam u Karoliny, właściwie na spontana i spędziłyśmy wspólnie naprawdę miło niedzielę :) Miałam okazję pobawić się w fryzjerkę i ułożyć włosy Karoli oraz jej Mamie :D Obowiązkowo porobiłyśmy sobie kilka #selfie , z czego zaledwie jedno nadaje się do pokazania Światu xD


Nie mam planów na nadchodzące dni, liczę, że spędzę je spontanicznie, najlepiej, jak się da <3 Na weekend ma do mnie przyjechać przyjaciółka Weronika z Lubonia i już nie mogę się doczekać naszej nocki.! :D





środa, 6 sierpnia 2014

Sierpień



Witajcie :)

Aż trudno uwieżyć, że minął miesiąc wakacji. Sporo się przez ostatni czas działo.
Byłam nad morzem, a później spotykałam się ze znajomymi nad jeziorem itd.



Sierpień kojarzy mi się z czasem przygotowań do zbliżajacego sie roku szkolnego, urodzinami przyjaciółki i moimi imieninami. Mieszkam na wsi, więc to także bardzo pracowity czas dla rolników. 




Wracajac jednak na krótko do tematu szkoły. 
Czeka mnie teraz 3 klasa gimnazjum i szczerze to troche mam stresa. Nienawidze pisać egzaminów a teraz mnie one będą czekać. ;c A później każdy pójdzie w swoją stronę. 
Ale do tego jest jeszcze sporo czasu. I nim się obejrze będzie już po wszystkim i będą kolejne wakacje.



Dziś przyjechała do mnie moja przyjaciółka - Klaudia. Poszłyśmy na mały spacer i przy okazji zrobiłyśmy kilka zdjęć. Potem postanowiłyśmy iść po Weronikę. Gdy szłyśmy do niej na piętro, przechodziłyśmy przez pokój jej brata, którego akurat nie było więc skorzystałyśmy z okazji w wstawiłyśmy mu „Karniaka", ale on usunął go pisząc potem: Haha. opanowałem sytuację i żadne wirusy z Weroniką na czele się nie wkradły :P" XD
Potem poszłyśmy nad jezioro, na plażę. I tak mniej więcej wyglądały moje poprzednie dni wakacji.


Dziś zdarzył się mały wypadek. Klaudia przyjachała do mnie na skuterze i gdy wracała na zakręcie przewróciła się. Na szczęście nic się jej nie stało. Ma trochę poodzierane kolano i rękę, ale skuter ucierpiał bardziej. Niestety będzie musiał iść do naprawy. 


Najbardziej nie lubię, gdy ktoś z moich przyjaciół wyjeżdża na wakacje. Moja najlepsza przyjacióła pojechała na wakacje, do wuja, do Niemiec. Ja wróciłam 12.07 a ona jechała 14.07 tak więc miałyśmy mało czasu żeby się spotkać i pogadać. Pozostał nam tylko Facebook, ale i tak nie miałyśmy prawie czasu żeby ze sobą pisać. Na szczęście niedługo wraca i będziemy mogły nadrobić zaległóści. 


Poznajcie Czakiego, psa mojej kuzynki :)

Zapraszam Was na mojego instagrama:
http://instagram.com/paaati_n


Pozdrawiam, Patrycja <3

wtorek, 29 lipca 2014

Praca na lato.

Siemka !

Tak jak w tytule dzisiejszy post będzie o pracy.

Wraz ze znajomymi od 21 lipca, czyli poniedziałku jeżdżę do znajdującego się niedaleko, sadu.
Zrywamy tam wiśnie. 

Dla niektórych to może być dziwne a nawet głupie. 
Ale dla nas jest to nawet fajne zajęcie. Zważając na to, że oprócz dorobienia sobie paru groszy, mamy niezłą zabawę. :D

Nasza zgrana ekipa: ja, Klaudia. Sandra, Gerard, Patryk i później Dawid, została tam gorąco przywitana.



Wszyscy byli dla nas bardzo mili. :)

Już pierwszego dnia inni mogli poznać naszą bandę po głośnym śmianiu się, rozmawianiu na dosłownie WSZYSTKIE tematy,  a nawet kłóceniu się.
Na szczęście nie przeszkadzało to im.
Wręcz bawiło :)

A zwłaszcza głośny krzyk Klaudii na widok pająka, którego nazwaliśmy Zbyszek.



Kilka faktów o nim opracowanych przez nas:
"Zbyszek jest niezniszczalny. Z jednego drzewa go wypędzisz, to przy następnym będzie"
"Ten Zbysio to nas lubi. Chodzi za nami wszędzie"
"On się umie teleportować" .

Oczywiście nie obyło się bez rzucania w siebie wiśniami. Przeważnie zaczynali chłopacy.
 A kto był tarczą?
Jasne, że dziewczyny !

Ślady od soku z wiśni miałyśmy praktycznie wszędzie!

Na twarzy, rękach, plecach, brzuchu, dekolcie i nawet w nim, tyłku, nogach .. 
Miały one różne wzory. Od jakiś liści po serduszka.

A oddać im, to rzucą jeszcze mocniej i większą ilością. 

Cudownie, prawda ? 

 Taki pan, pracownik sadu, widząc, że rzucają mnie wiśniami, również mnie rzucił i zaczął się śmiać wraz z innymi. 
Potem Dawid rzucił w pana i zaczęła się między nimi "wojna". 
Poległo bardzo duuużo wiśni :D

Koło naszego rzędu często przejeżdżał pan traktorem z przyczepką.

Klaudia podskakiwała i cieszyła się jak dziecko, gdy go tylko widziała.

 Gerard wraz z Dawidem, wykorzystując sytuacje, zaczepili się o przyczepę i jechali sobie kilkanaście metrów, wisząc jak małpy. :)

Taką naszą tradycją stało się spadanie Patryka z drabiny, ale dziś go nie było więc nikt nie spadł ...
Ale za to Sandra wraz z Dawidem zrobili psikusa, stojącemu na drabinie, Gerardowi . 


Przywiązali jego sznurówki do szczebelków. :D

I oczywiście wspomnę, że jedyną muzyką jaką tam można było usłyszeć to disco polo, np.
"Ruda tańczy jak szalona"
"Miód malina"

Niestety oprócz zabawnych przygód, były także niemiłe. 

Jednego dnia, od rana zapowiadała się dość ładna pogoda. Jednak po dwóch może trzech godzinach zaczął padać deszcz. I to mocny!

Kierownik stwierdził, że koniec i mamy jechać do domów.
Dobraa, to jedziemy.
Już przemoczeni i zmarznięci ruszyliśmy w drogę powrotną. Wciąż padało. Coraz mocniej.
Zaznaczę, że jechaliśmy rowerami.
Nie było za fajnie. Padało prosto w twarz.
Pełno kałuży, w które i tak każdy wjeżdżał :D
Ale jednak jedyne o czym każdy marzył to znaleźć sie jak najszybciej w domku..

Dziś w sadzie także było strasznie mokro. Jedno podejście bliżej drzewa i ... było się całym mokrym :D

W drodze do domu, Sandrze zepsuł się, tak to można delikatnie nazwać, rower.
Tylnie koło strasznie się jej ruszało jakby miało zaraz się całkiem odkręcić !
Jedynym wyjściem, żeby dotrzeć jak najszybciej do domu, była jazda na bagażniku o tak :


Było zabawnie :D

Niestety, co dobre szybko się kończy.
Dziś byliśmy ostatni raz ..

Ale przeżycia zostaną w naszych głowach na bardzo długo :)

Tyle na dziś. Na koniec dodam kilka zdjęć zarówno z wiśni jak i z spaceru z przyjaciółką ;D















Pozdrawiam <3



wtorek, 15 lipca 2014

10 dni w Rewalu

Cześć wszystkim :)

Co roku przynajmniej tydzień wakacji spędzam poza domem. 
Tym razem byłam od 2.07-12.07 nad morzem w Rewalu. 
To śliczna miejscowość, położona w woj. zachodnio-pomorskim nad samym morzem.



Wreszcie mogłam odpocząć, tak porządnie, od tego wszystkiego co wokół mnie się działo w minionym czasie. Wyjeżdżając wreszcie poczułam te wakacje, które właśnie nadeszły a wraz z nimi odeszła szkoła. Uwielbiam jeździć nad morze, choć gdybym miała jechać gdzie indziej nie nażekałabym, ponieważ bardzo lubię podróżować. Moimi najlepszymi wakacjami był wyjazd do Paryża. Ciągle wspominam tamte wakacje. :) Ale wracając do tematu. W tym roku byłam w Rewalu. Bardzo mi się tam spodobało. Codziennie chodziłam na plaże, opalałam się i kąpałam w morzu, później spacerowałam wzdłuż ulic i alei. Jechaliśmy na początku lipca więc w pierwszych dniach nie było dużo ludzi, ale  z czasem pojawiali się nowi turyści. Wieczorami można było posłuchać różnych występów, osób, które wraz ze swoimi instrumentami grali na głównej drodze/alei prowadzącej do głównego zejścia nad morze i tarasu widokowego. Oprócz muzyków, można tam spotkać połykaczy ogni, tancerzy i malarzy, a także kościotrupy, postaci z bajek czy króla morza.

Będąc nad morzem kilka razy szłam wraz z rodzicami do miejscowości, które są niedaleko Rewala. Kilka razy byłam w Trzęsaczu, a także w Pustkowie i Niechorzu.

W Trzęsaczu znajduje się kościół, a właściwie jego pozostałości więc to miejsce przyciąga wielu turystów.
Kościół ten był kiedyś oddalony od morza o 2 km a teraz ostatnia, ocalała ściana znajduje się prawie przy samym urwisku.
Więc jeśli ktoś będzie kiedyś niedaleko Trzęsacza zachęcam do odwiedzenia tego miejsca.



Pustkowo


Niechorze



W Rewalu znajduje się Aleja Róż i Aleja Zakochanych, gdzie rosną przeróżne rodzaje tych kwiatów. Od białych i drobnych kwiatków do czerwonych i dużych.
Aleja zakochanych usytuowana jest wzdłuż morza i prowadzi do kolejnego tarasu widokowego. Najciekawszym elementem alei jest ławeczka Romea i Julii oraz Małego Księcia i Róży. W pobliżu znajduje się kolejne niezwykłe miejsce- aleja różana, znajduje się aż 148 gatunków róż. (źr. www.rewal.pl)







Moim ulubionym widokiem jest zachód słońca. Uwielbiam go. Mogłabym patrzeć na niego godzinami i nigdy mi by się nie znudził. :) Ludzie zawsze po zachodzie puszczali lampiony szczęścia. Ja też miałam, ale ostatniego dnia pobytu był silny wiatr więc prawdopodobnie nie poleciałby. 






Na tarasie widokowym są takie jakby linki ( nie wiem jak to nazwać xd ) i na nich ludzie powieszają kłódki. Nie tylko zakochani, ale również i przyjacióki. Niektóre są już bardzo stare a niektóre nowe, bo patrząc na daty były niedawno przyczepione. 


Obok tarasu widokowego znajdują się 2 duże wieloryby. Jeden z nich co jakiś czas puszcza wodę tak jak prawdziwy wieloryb. :D 




Jednego dnia organizowane było: „Kino na leżakach". Przyszło na prawdę dużo ludzi. Film zaczął się po 22:00 a tytuł to „Wkręceni". Było całkiem fajnie. Choć ja ten film widziałam już kilka razy więc wcześniej wróciłam do domu.


I kilka zdjęć na koniec :D




na wale w Niechorzu xd





Zapraszam Was serdecznie na mojego instagrama
http://instagram.com/paaati_n
Pozdrawiam, Paaati . :D